Strona:PL Kajetan Koźmian - Różne wiersze.djvu/43

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Uchodź rodzie niewolniczy,
Uchodź między puszcze, lody —
Gdzie się ołtarz wzniósł swobody,
Tam grób Tamerlana dziczy.
Nie hordy groźne postawą,
Straszne łupem — rzezią krwawą,
Zachwieją męstwa potęgą,
Jak niegdyś Sykstyjskie wody
Przeraziły lądy, grody,
Tak zagrzmiał grom nad Marengo.

Tak Tytanów ród zuchwały,
Gdy bój wydał władcy bogów,
Dźwigał góry, piętrzył skały,
Już gwiaździstych sięgał progów.
Wtem zagrzmiał Jowisz wszechwładny,
Runął na dół ród szkaradny,
A te olbrzymiemi barki
Wzniesione aż pod obłoki,
Góry, skały i opoki,
Wgniotły w piekło — dumne karki.