Strona:PL Julian Ejsmond - Antologia bajki polskiej.djvu/150

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


polegał głównie na komizmie sytuacyi i charakterów, w późniejszych na mistrzowskiej nieraz grze słów.
Dla zapoznania Czytelników niniejszej Antologii z ogólnym charakterem ciekawych bajek Lemańskiego wybrałem je umyślnie z różnych okresów twórczości poety.


GROBLA.


By uchronić swe grunta od zalewu fali
włościanie Lichoradza groblę zbudowali.
Nazwozili kamieni, chrustu, ziemi, gliny,
ubili wał, poszyli, nasiali wikliny,
wierzb nasadzili i cieszą się chłopi,
że ich staw nie zatopi.
Próżno woda się pieni,
że tyle kamieni
ma na dnie koryta:
musi stać i kwita.

Jako chłop babę ściska
gdy powrócą z karczmiska,
a co przystoi chamom;
tak się ściska staw z tamą.

Mknie czas jak pies za kotem
szumią wierzby nad tamą,
wikliny rosną bujnie,
osty, głóg stoi płotem.
Cóż potem?
Tama trwała póki żyli,
co ją bili.
Dzieła przodków nie umie ocenić ród nowy.
Wnuk Maćka w rozprawie chłopsko-honorowej