Strona:PL Jerzy Żuławski - Poezje tom IV.djvu/294

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


tak brzmi twoja sława!
mym mieczem, mym mieczem rąbana! —

Lecz ja nie wnijdę do twoich bram,
bom się zwyciężyć nie zdołał sam,
bom się na darmo zmagał i bił
i szukał w tętnach rozdartych żył
tej wiary w słowa swe własne,
że serce twoje czyste i jasne!

O, pani! o, pani!
niech raczej więdnie zielony liść,
bo smutek jeno niosę ci w dani!
O! dozwól mi iść,
bo chociaż za twoją cześć
cały-m zwyciężył świat,
niezwyciężony jest jeden twój wróg,
którego nie sięgnął mój miecz, —
na ziemi i niebie
najgorszy wróg:
ja sam!
W mem sercu żywie gad —
i jam go nie zdołał zgnieść,
więc idę z przed twoich bram
na szlaki błędnych dróg —
od ciebie
precz...!