Strona:PL Jerzy Żuławski - Poezje tom IV.djvu/293

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


od podków końskich porytą,
pod końskie walił kopyto
za twoją cześć,
gdy miecz mój serca już chwytał,
gdy but mój pierś już miał gnieść,
tom ja się pytał,
w pył
powalonego wroga się pytał
i krwią bijących żył,
czyś ty jest czysta i prawa?

I każdy, ratując żywota,
wysławiał ciebie, o, złota!
i klął się, sławę twą nieść
na światy, na morza,
żeś jest jak słońce, jak zorza,
jak gwiazda jasna, poranna! —
a jako kryształ — twa cnota!
I nieustanna
brzmi dziś twa sława
po ziemi końce,
na kraje, na morza,
żeś ty jest jak słońce,
żeś jest jak zorza —
a czysta i prawa
i nieskalana;