Strona:PL Jerzy Żuławski - Poezje tom IV.djvu/285

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


POWRÓT RYCERZA.
Dama z balkonu woła:

Powracasz wreszcie, rycerzu mój!
Stój-że przed moim balkonem, stój!
— dlaczego mijasz swą damę?
Widzę na czole twem krwawą plamę,
na smutnem czole —
i szczerby na jasnej zbroi;
kita, co dumny szyszak twój stroi,
słania się w wietrze
i zdarty płaszcz twój ze złotej lamy
i lico twoje jest bledsze,
niźli bywało —
i oczy patrzą gdzieś w pole...
Czyż tak przystało
rycerzom powracać do damy?

Rycerzu mój!
wszakże zwycięzki stoczyłeś bój?