Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/296

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ANNASZ.

Wyrwij im język, by nie bluźnił Tobie
I Twoim sługom!...
Połam im zęby w ustach —
Trzonowe zęby lwiąt!


CHÓR TŁUMU.

Amen.


ANNASZ.

Twarz ich napełnij wrzodami!


CHÓR TŁUMU.

Amen.


ANNASZ.

Oczy im wypal Swym ogniem!


CHÓR TŁUMU.

Amen.


ANNASZ.

Niech ci bluźnierce będą jako woda,
Co się rozpływa...
Niechaj-że będą jak trawa na dachu,
Co więdnie, zanim urośnie.
Spraw, aby byli jako płód niewieści,
Co, martwy na świat przyszedłszy, nie widzi
Blasków słonecznych!


CHÓR TŁUMU.

Amen.


ANNASZ.

Chrząszczom daj wszystek ich urodzaj!
Pracę na pastwę daj szarańczom!
Gradami pobij ich jęczmień,
Winne ich szczepy i figi!
Wytrać ich bydło!
Niech żebrzą!...