Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.6.djvu/295

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ANNASZ.

Stawamy zawsze przed oczyma Twemi;
Ty patrzysz w głębie naszych serc: jest czystość
I sprawiedliwość w naszem łonie! Boże,
Błogosław wierne Twe sługi, a wrogów
W moc naszą oddaj, abyśmy spełnili
Na nich Twój wyrok nieswawolny.


CHÓR TŁUMU.

Amen.


ANNASZ.

W Tobie nadzieję mieli nasze ojce:
Tyś łuku Swego naciągnął cięciwę
Przeciw zastępom moabskim: Piorunem
Rażeni byli jako stada owiec...
I dziś, o Panie, rozpieraj się z tymi,
Którzy się z nami spierają! Walcz, Panie,
Przeciwko wszystkim, którzy z nami walczą
W Tobie dziś nasza jest nadzieja...


CHÓR TŁUMU.

Amen.


ANNASZ.

Podnoszą rokosz przeciw woli Twojej,
Co ustaliła fundamenty świata!
Z kościoła Twego chcą rozebrać cegły,
Z kapłanów Twoich chcą poździerać suknie!...
Królami zwą się, dziedzictwo Dawida
Pragną rozdzielić według chęci swojej!
Wyżyny pragną zrównać z nizinami!
Boże Libanu, Boże, któryś Synaj
Wybrał, by z niego głoszono Twe prawa,
Pokaż swą siłę nad nimi! Niech będą
Jako robactwo pełzające...


CHÓR TŁUMU.

Amen.