Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.1.djvu/089

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
LXXIX
NAJPIERWSZE POEZYE

Tak nęcą niezbycie
Jak pszczółkę w rozkwicie
Wiosenny pączek róż.

Pójdź ze mną dziewczyno,
Śród łanów drożyną,
Pójdź szczęścia wieniec wić,
Rozkoszy my zdroje
Pić będziem oboje,
Będziemy słodko żyć!«

I poszła i znikła —
I cicho — ni krzykła,
Gdy wody porwał ją prąd,
A w chatce zdaleka
Mateńka nań czeka,
Czy córa nie wraca skąd? i t. d.


DO JASKÓŁKI.

Jaskółeczko moja mała,
Co tak lotem krążysz,
Jak powiewny wiatr lub strzała,
Co tak za mną dążysz?

Och! tyś może czarna główko
Pod jej oknem była,
Poszepnęłać może słówko
Dla mnie moja miła?

Jaskółeczko lotna, stójże,
Strzepnij rosę z piórek,
Może perłę łzy jej ujrzę
Śród tęczowych chmurek? i t. d.