Strona:PL Jan Kasprowicz-Dzieła poetyckie t.1.djvu/088

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
LXXVIII
JAN KASPROWICZ

A moje gniazdo zburzone,
Nademną obłok gradowy,
Przedemną fale spienione
A nie mam skłonić gdzie głowy!

Matko! tyś wielką mogiłą,
W twem łonie braci tysiące,
Nieszczęście pieśń mi uśpiło,
Spaliło piersi gorące!«...

Żałośnie, głucho wiatr wieje,
Nad Gopłem szeleszczą drzewa,
Nad grobem brzoza się chwieje,
A ptaszę więcej nie śpiewa!...


TOPIELNIK.

»Pójdź ze mną dziewczyno,
Pójdź łanów drożyną,
Pójdź szczęścia wieniec wić,
Rozkoszy my zdroje
Pić będziem oboje,
Będziemy słodko żyć.

Przecudne masz lice,
Ogniste źrenice
Tajemny kryją czar,
Urocze spojrzenie
Wylewa strumienie
Z krainy złud i mar.

Usteczek korale
By w Gopła krysztale
Poranny uśmiech zórz,