Strona:PL Gustaw Daniłowski - Wrażenia więzienne.pdf/140

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została uwierzytelniona.

    wytrzymał i w rezultacie podobnie jak Konstantinow zginął z ręki rewolucyonistów.


    "B"

    By połamać politycznemu kości nie tknąwszy go nawet palcem, wystarczy wsadzić go pomiędzy kryminalnych. Nienawiść mętów społecznych, alfonsów, bandytów, złodziei do politycznych, a zwłaszcza bojowców jest dość świeżej daty i schodzi się co do czasu z datami artykułów tych organów prasy, które usiłowały ostrą akcyę rewolucyjną zidentyfikować z działalnością opryszków, by ją przez to zbeszcześcić i w opinii publicznej wdeptać w błoto.

    Czego nie umieli, czy też nie chcieli odróżnić pewni dziennikarze, — odróżniają doskonale nożowce i zbiry.
    Bandyta — to ich kolega; bojowiec — śmiertelny wróg.
    Za mojej bytności na Pawiaku, gdzie skutkiem olbrzymiej liczebnej przewagi po-