Strona:PL George Gordon Byron - Manfred.djvu/21

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


SZÓSTY DUCH.

Zaklęcie twoje wzleciało
W krainy ciemności wieczne;
Obrzydłe światło słoneczne
Bym oglądał, — po co wzywasz,
Pasmo ciemności rozrywasz?.....

SIÓDMY DUCH.

Jeszcze przed stworzeniem ziemi,
Pod rozkazami mojemi,
Gwiazda twego przeznaczenia
Niebios zdobiła sklepienia;
Jaśniejszym blaskiem świeciła,
I najpiękniejsze zaćmiła.
Na całym niebios obwodzie,
Równej nie było w urodzie!

Aż przyszła chwila straszliwa,
Gwiazda jasna, urodziwa,
Dziką piekła łóną zionie;
Grozi, że świat wnet pochłonie!
Potwór własną dumny siłą,
Niepodległą chce być bryłą;