Strona:PL Felicyana przekład Pieśni Petrarki.djvu/043

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Takto przedstawia się nam Laura w czasach, w których przecię coś bliższego o niej wiedzieć musiano. Dla tego strzeżmy się uważać ją za Złotą jakąś Legendę jedynie; owszem, była ona kobietą z krwi i z kości — ale miała duszę rozmiłowaną w Pięknie Przedwiecznem, męztwo pozostania czystą, i siłę woli, zdolną zmusić geniusz kochanka do uwiecznienia dziejów ich Miłości — a tem samem i jej obok niego. —




ROZDZIAŁ III.

Pieśniozbiór (Il Canzoniere).

§ 1. Sprawa włoskiego języka — a oraz pomysłów i form poetyckich. — W tych rzeczach zasługa Petrarki. — Jego język, styl, misterstwo liryczne. — Właściwe mu rodzaju Pieśni. — Nieco o Sonecie.


Ponieważ poezya włoska Petrarki, jest oraz jednym z niepożytych dotąd pomników języka; z tego powodu, przedmiotowi temu. o ile on z ogólnym przebiegiem Dziejów Cywilizacyi Włoskiej w związku stoi, wypadnie przedewszystkiem poświęcić słów kilka.
Utartem jest powszechnie mniemanie, jakoby Dante pierwszy, język Włoski wytworzył. Strzedz się należy tej przesady. Że go udoskonalił, rzecz ta wątpliwości nie ulega; ale i w tem jeszcze podzielić musi chwałę z Petrarką i z Bokkacziem. Urobił go do form jędrnych, męzkich, dosadnie opisowych; usposobił do wyrażenia myśli szlachetnych, nawet wzniosłych; dłutował z niego posągi i płaskorzeźby, na to zgoda; — ale Petrarka, rzec można, wydobył z niego wszystkie najdelikatniejsze zasoby muzyczne, Bokkaczio zaś, biegłym swoim rysunkiem i żywemi barwy, dał mu wszystkie powaby malarstwa. Ten podział pracy, każdemu z nich poszczególnie w obranym kierunku całkowitą zostawiał swobodę; ztąd nic dziwnego, że wszyscy trzej, przy rodzajowem uzdolnieniu, do zadziwiających doszli wyników.
Jednak — powiem rzecz osobliwszą może — ale daleko im w tym względzie do naszego Reja. który przecięż poprzedników nie mając, a nawet nie oświecony ile trzeba, domorosłem tylko potrzeby ogólnej przeczuciem, jednocześnie prozę i poezyę swojską, niemal z martwego krzemienia wykrzesał. Prawda, śmiesznem jest bar-