Strona:PL Faleński - Meandry (1904).djvu/133

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Czy z was na tronie kto gości,
Czy w lichym tarza się pyle —
Pomnijcie, na ową chwilę
Być w gotowości.

Bo w tem wyroki są Boże:
Że nie wie nikt, w czas jakowy
Zda sprawę z serca i głowy.
Szczęśliwy! kto w każdej porze,
Śmiało o sobie rzec może:
— Jestem gotowy.


302.

Szczęśliwość kogo gdy odlata,
Już się on nie odtęskni po niej,
I, gdyby za nią biegł w pogoni,
Z nim razem pójdzie jej utrata —
Bo, choćby uciekł na kraj świata,
Przed sobą samym się nie schroni.


303.

Że urok wspomnień wiecznie jest młodzieńczy,
Próżno się na to smutne serce żali.
Toż, wiosna, płynąc na słonecznej fali,
Zarówno do tych się wdzięczy:
Co wątek marzeń snują z barwnej tęczy,
Jak do tych, co już wątek ten stargali.