Strona:PL Faleński - Meandry (1904).djvu/132

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


299.

Od sfer harmonii płynie wiedza żywa.
Jak niegdyś, strojem lutni Orfeusza,
Dobru i Pięknu ślubowała dusza;
Tak, z Prawdą Mądrość tworząc dwa ogniwa:
W Dobru nas z ziemskim bytem pojednywa,
W Pięknie — przeczuciem Niebios dzielnie wzrusza.


300.

Cóż to znaczy: Dziś? — Przypatrz się jętce.
Świt jej życie dał, a zmrok wieczora
Już obwieszcza: że jej umrzeć pora.
Dziś jest tylko błyskiem w życia chętce.
Mówisz sobie: Jutro — a tu wprędce
Już się z jutra tego stało wczora.


301.

W nieznany czas nas przyzową
Dźwiękiem, co, rówien gromowi,
Niespodziewanie wysłowi
Sąd, niecofnioną wymową —
Więc zawsze na chwilę ową
Bądźcie gotowi.

Czyście w słabości, czy w sile,
Możni, przemądrzy, czy prości,