Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/54

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Której użycza ludziom Afrodita!
Ale i tem się weselę,
Kiedy się dobrze mają przyjaciele,
Co żyli w mroku cierpienia!
O wiele
Wszechwładna Dola przemienia
I życie, to dziecko Czasu!

*

Cna jest twa droga, o miasto, i szczera —
Niech tego ci nikt nie odbiera —:
Czcisz bóstwa! A ktoby inaczej
Zamierzał twierdzić, ten niechaj-że baczy,
Czy nie pogrążon w obłędzie!
Dużo dowodów i przykładów wszędzie
Znajdzie, kto zechce. I Boga
Na sędzię
Przyzwać możemy, co wroga
Sprawiedliwości poniża!


∗                    ∗

Do boskiej podniesion cześci,
Twój syn się, starucho, mieści
Na niebie i przeczy złej wieści
O swoim sromotnym losie,
Jakoby spłonął na stosie
I w Hadu poszedł pomroki.
A on tam w chwale wysokiej,
W złocistych świetlic przestworze
Heby podziela łoże!
Hymenaiosie!
Dwie latorośle boże
Godnie ty wywyższyłeś!

*