Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/49

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Azali zasłużyła sobie cnota nasza,
Że wróg nas z tych domów wypłasza?!...

*

Hojne składamy objaty
Na twoją, bogini, cześć!
Gdy miesiąc upływa rogaty,
Któż cię przepomni, mów?...
Melodje chóralnych słów
Każdy-ć pamięta wznieść —
Po wzgórzach rozchodzi się wieść
O tobie: śpiewy dziewic i krzyki i tańce —
Świat dudni po wszystkie krańce!

Na scenę wpada

SŁUGA (do Alkmeny).

Do ciebie spieszę, pani! Jest wiadomość nowa —
W najkrótsze, lecz w najmilsze dla ciebie ją słowa
Zamykam: Wróg powalon! Ze zdobycznych zbroi
Złożony już zwycięstwa pomnik gotów stoi!

ALKMENE.

Najdroższy! Dzień to szczęsny dla ciebie: Za wieści
Tak dobre masz swobodę! Lecz i tej boleści,
Tej troski pozbaw-że mnie: strasznie ja się trwożę,
Czy żyją ci, na których mi zależeć może?

SŁUGA.

Tak, żyją! Huf ich cały wysławia i chwali.

ALKMENE.

A stary Iolaos żyje-ci on dalej?

SŁUGA.

I owszem, wielkie rzeczy z wolą spełnił bożą.