Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/48

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Wieść mi przynieście radosną
I niech ku niebu rosną
Weselne wasze promienie!
Hymny śpiewajcie Atenie,
Pod tron się pnijcie Zeusowy!
Do walki jestem gotowy
Za dom nasz, za nasze włości —
Żem przyjął tułaczych gości,
Szarem mam walczyć żelazem!

*

Dziwy, o, istne dziwy,
Że tak szczęśliwy
Gród, jak Mykene, tak dzielny
W walce na włócznie śmiertelnej,
Tak srodze jest zagniewany
Na nasze ojczyste łany!
Lecz gdybyś wypędził nędzarze,
Bo ci tak Argos każe,
Gdybyś ich zdradził w potrzebie,
Grom spadłby, grodzie, na ciebie!
Ja się nie lękam. Bóg ze mną,
Walka nie będzie daremną,
Niebiosa nie słabsze od ludzi!


∗                    ∗

Hej, ty wszechwładna Pani!
Twoją ta ziemia i gród!
Władczynią i matką tyś dla niej
I stróżem ty jesteś nam!
Odpędź go, odpędź od bram —
Tego, co zbrojny lud
Bezprawnie z Argos tu wwiódł!