Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/419

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Zwycięstwa twego pomnik i czy Argos zbawisz!«
A zaś Eteoklowi: «Walczysz za swe błonie
Ojczyste! Wziąwszy górę, zostaniesz na tronie!«
Wieszczkowie, ofiarnemi zajęci zwierzęty.
Na ogień uważali, jak się płomień święty
Rozszczepia na kończynach i jaki wilgoci
Jest opór, jak się żarny słup wznosi i złoci,
Albowiem to dwojaki koniec zapowiada,
Zwycięstwo lub też klęskę. Jeśli jaka rada
Do głowy ci przychodzi, masz-li jakie czary,
Lub słowa przewymowne, pokrzyżuj zamiary
Twych synów, póki czasu wystarczy ci jeszcze
Powstrzymaj ich od walki!... [Bo to ci ja wieszczę,
Że ślozy cię czekają, że gorzko opłacisz
Tę chwilę, gdyż w dniu jednym obu synów stracisz.]

IOKASTE.

O wyjdź-że z dumu, wyjdź-że, córko Antigone!
Zabawy ci panieńskie dziś nie dozwolone —
Bóg wzbrania! Twoi bracia, wielcy bohaterzy,
W objęcia śmierci idą! Wstrzymać ich należy,
Ażeby nie ginęli. Chodź! Pójdziemy obie.

ANTIGONE (wyszedłszy z pałacu).

O moja rodzicielko! W jakiej znów żałobie
Pogrążasz swych najbliższych u samego proga?!

IOKASTE.

Zagłada grozi, córko, twym braciom przestroga!

ANTIGONE.

Co mówisz? Co?

IOKASTE.

Już stają na deptaną ziemię.