Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/346

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


TALTHYBIOS.

Szalejesz! Twa niedola rozstraja cię ninie.

(Do służby)

Hej! brać ją! Nie żałować! W Odysseja ręce
Odstawić dar zaszczytny, otrzyman w podzięce.

HEKABE.

Raty! Przeraty! O raty!
Kronido, Frygii prytanie
I ojcze!... Widzisz Dardanię,
Śród jakiej pada zatraty?!

CHÓR.

Widzi, a przecie runęło
Tak dzielne ongi, nie dzielne już dzieło —
Runęła Troja w gruz!...

HEKABE.

Raty! Przeraty! O raty!
Zamek ilioński się pali!
W pożaru fali,
Co się rozlała bez śluz,
Rwą się na płaty
Blanki i mury!

CHÓR.

Jak dym ten skrzydlaty,
Który uchodzi do góry,
Tak, obrócona w perzynę,
Rozwiewa ojczyzna się moja!
Wroga ją starła zbroja
Na proch!...
Za progiem przekracza próg