Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom II.djvu/184

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Poręczy za nich słowem, że nigdy tej ziemi
Nie najdzie lud argiwski z siłami zbrojnemi,
I owszem, jeśli kiedy wrogi nienajlepsze
Napadliby twe miasto, orężem odeprze
Zapędy wojownicze. A jeśliby kiedy,
Złamawszy swą przysięgę, chciał swoje czeredy
Na państwo twoje puścić, wówczas błagaj nieba,
By lud ten zginął marnie... Wiedzieć ci też trzeba,
Gdzie stwierdzić masz ofiarą to przymierze. Stoi
Spiżowy trójnóg w zamku twym od czasów Troi:
Herakles do dalszego spieszący rozgromu,
Polecił ci go stawić u ogniska domu.
Nad stołem tym trzech jagniąt rozpłataj gardziele
I zapisz tę przysięgę, po spełnionem dziele
Ofiarnem, w spiżowego wklęsłości trójnoga
I zanieś go do Delfi, obdaruj nim Boga,
By świadczył o przysiędze przed całą Helladą.
Zaś miecz ten, od którego we krwi się pokładą
Jagnięta, zaryj w ziemię, głęboko w jej łono
Wraź obok, gdzie tych siedmiu na stosie spalono.
Lęk przejmie ich i trwoga na widok tej broni,
Jeżeliby zechcieli kiedykolwiek oni
Na miasto twoje napaść — uciekną z powrotem,
Odparci przeraźliwie. I dopiero potem
Te zwłoki wydaj z kraju. Zechciej, mówię, dalej
Ów obszar przy trójdrożu isthmijskim, gdzie w fali
Ogniowej oczyściły się umarłych ciała,
Poświęcić również bóstwu. Tom ci powiedziała,
Do chłopiąt zaś argiwskich z tą się zwracam mową:
Dorósłszy, rozburzycie pielesz Ismenową
I srodze mord pomścicie, na ojcach spełniony.
Ty, stawszy się młodzieńcem, zapuścisz zagony,