Strona:PL Eurypidesa Tragedye Tom I.djvu/300

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PRZODOWNICA CHÓRU.

Nie jest-ci ludzkie serce z takiego kamienia,
Ażeby twoje skargi, twe głośne westchnienia
Nie miały tu się spotkać z miłosierdzia łzami.

ODYSSEUS.

Przekonaj się, Hekabo, i niech między nami
Nie będzie nieprzyjaźni! Rzuć swój gniew! Jam gotów
Ratować cię, bom doznał, śród ciężkich obrotów,
Twej łaski i nie inak w uczciwości swojej
Postąpię. Lecz nie przeczę, że po wzięciu Troi
Radziłem naszym wojskom, ażeby zechciały
Mężowi najprzedniejszej, najwybrańszej chwały
Dać córkę twą w ofierze — on-ci to jej bowiem
Zażądał. A w tem właśnie mijają się z zdrowiem
I giną różne państwa, że w cenie tej samej
Bywają u nich ludzie waleczni i chamy.
Achilles wart czci dla nas, nie ma na to rady,
Gdyż zginął jak bohater dla naszej Hellady.
Nie hańbąż to, gdy człowiek szanuje swe druhy
Jedynie, póki żyją, a zasię jest głuchy
Na cześć ich, kiedy pomrą? Cóż niejeden powie,
Jeżeli tak się zdarzy, iż znowu mężowie
Zmuszeni będą ruszyć na wojenną burzę?
Azali mamy walczyć, czy też być jak tchórze.
Gdy zmarli bohaterzy w takiej poniewierce?
Zaiste, zadowoli się czembądź me serce,
Żyć mogę ot! z dnia na dzień, lecz co do mogiły,
To pragnę, by ją czczono. Długo trwa ten miły
Podarek!.. A jeżeli skarzysz się, iż dola
Spotkała cię tak gorzka, posłuchaj, gdy wola: