Strona:PL Ernest Buława - Poezye studenta tom III.djvu/258

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


ELEGIA.

W odmętach fal ... W otchłaniach pian...
               Tak cicho!...
I w sercu mem ... I w myśli snach
               Tak cicho!...
I jakiś głos ... Smutku czy skarg...
               Płacze w mem łonie!...
Drżąca ma pieśń ... Trwożna ma myśl...
               Dziwna jest!... o!...
Przeczucia sen ... o! tęskny sen...
               Jakiś uczułam! –
I pytam was ... Bogowie wy...
               O! pytam tęskną duszą!
Czemu w mych dni ... Kolei snów...
               Śniłam – o! wszystko...
Prócz miłości snu?... Przecz niespotkałam…
               Wśród młodzieńców tych
Jak siostrzyce me ... Niewymyślnych serc…
               Młodzieńca ja?...
Coby swój głos ... I oczu blask...
               Dla mnie tu oddał!...
Bym w głośny głos ... Bijąc w dźwięk strón…
               On mój! krzyknęła głośno ?...
Już w życiu mem ... Wśród cichych wiosn
               To ośmnasta wiosna...
O! przeczuć sen ... Dziwny dziś mój..-
               To ośmnasta wiosna...
Selene – o! ... Ty niema w snach...
               Ku tobie bladolica...
Rzucam me sny ... Tęsknic mych tłum...
               Co sercem miota mem...
W odmętach fal ... I w głębiach pian...
               Tak cicho!. –
I w sercu mem! ... I w myśli snach...
               Tak cicho!...