Strona:PL Ernest Buława - Poezye studenta tom III.djvu/153

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Dziś – czas utrwalił spoczynek tych skał – spadające z nich w otchłań po mchów zieleni, górskie potoki, tryskające z pian tęcze jak anielskie mosty otchłani, szum borów wiecznie zielonych, i serca współbraci godne wieczną zielenieć nadzieją – niech dośpiewają pieśni, kędy ją zrywa lutnia człowiecza!...
(Truskawiec. 1654.)