Strona:PL Eljasz-Radzikowski-Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic.djvu/186

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


więcej dawne swobody, nadane od królów polskich, których dokumenta lud przechowuje z najwyższém uszanowaniem, gdyż mu one wszelką wolność osoby i własności warują. Jednak niejeden już przywilej, a to co najważniejszy, wyłudzono, wydarto lub zawieruszono może nawet z umysłu w urzędach.
Cesarsko-królewskie rządy absolutne jeszcze niezupełnie minionych czasów, sprzyjały zachciankom posiadaczy tych dóbr; więc wywłaszczono górali z polan, hal, lasów, pastwisk, a zatwierdzające dokumenta wymuszano siłą, dopuszczając się nawet barbarzyństw, a za mandataryuszowstwa bito, co się tylko zmieściło. Dla stwierdzenia tego przytoczyć trzeba pobieżnie chociaż kilka wydarzeń, które mi ze szczegółami opowiadano w Zakopaném.
Dla wywłaszczenia posiadaczy pięknej polany Małej Łączki sprowadzono zbrojną pomoc i jednę z właścicielek, Wójciaczkę, dla wymożenia podpisu na akcie wywłaszczającym, obnażoną pędzono kijem do Zakopanego, gdzie ją nawet do gorącego chlebowego pieca wsadzić miano. Tak przynajmniej opowiadają ludzie. To znów Jaśka Gąsienicę zwanego Jacokiem, którego poznałem za mojej tam bytności r. 1869., po przybyciu jego ze Lwowa, dokąd chodził szukać kopii aktów świadczących o prawném posiadaniu własności swojej, hajduk Ciszek na rozkaz przystawił do dworu, gdzie związawszy mu ręce do nóg, skurczonego wtrącili do smrodliwej dziury i dopiero po kilku dniach spuchniętego i zczernia-