Strona:PL Eljasz-Radzikowski-Illustrowany przewodnik do Tatr, Pienin i Szczawnic.djvu/187

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


łego uwolniono. Płacz, błagania żony pokrzywdzonego nie skutkował wcale, bo dopiero obawa następstw ze skonu jego w więzieniu wpłynęła nauwolnienie.
Świeżo nasłuchałem się dużo w Zakopaném o jakiejś zbrojnej wyprawie roku 1868. pod wodzą jednego z właścicieli kuźnic na gospodarzy Nędzów, gdzie straż leśna, na rozkaz dowódzcy, dopuszczała się gwałtów, których bez oburzenia wspomnieć trudno. Rozbijano, pastwiono się bez względu na płeć, stan lub wiek, a jako trofea zwycięstwa nad bezbronnymi wiedziono przez wieś zajęte bydło na pastwisku do dworu w kuźnicach.
Słuchając takich opowiadań, zapytywałem górali, dlaczego nie szukali sprawiedliwości u władz, odpowiedziano mi, że ich wypchnięto za drzwi, a nadto wyrzucano im niewdzięczność dla właściciela Zakopanego za zarobek im udzielany w kopalniach! Bądź co bądź, jest to nie do uwierzenia, jak jeszcze w ostatnich czasach mogły się dziać takie gwałty pod bokiem c. k. władz w Nowym Targu.
Z końcem r. 1869., wskutek sprzedaży, Zakopane z przyległościami przyszło na własność pruskiego obywatela p. L. Eichborna. Na tém, o ile mnie się zdaje, sprawa narodowa nic nie straci, bo już za poprzednich właścicieli posady górnicze i leśnicze w ogóle prawie dzierżyli Niemcy lub zniemczeni Czesi, lud zaś pozbył się nienawistnych sobie indywiduów. Jak gospodarowano w lasach, świadczą