Strona:PL Eliza Orzeszkowa - Przędze.djvu/208

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


ukochana, i niech twe serce uderzy dla takiej przyszłości, jaką ja tylko ofiarować ci mogę! Ze skarbów moich wyjmę myśli najpiękniejsze i niemi twą głowę ustroję; z siły mej ujmę połowę i nią twe piersi napełnię. Uczynię cię mądrą, mężną, natchnioną; uczynię cię dobrą; gwiazdą cię uczynię na niebie ludzkości. Parą olbrzymów na świat ten wyjdziemy i, nić młodych mych dziejów zadzierzgnąwszy na nowo, śmiałe czoła wzniesiemy przeciw pierwiastkom zła i nieszczęścia. Świat zadrży z radości, a przemoc się zdumie, gdy do nowej z nią walki, zjednoczona i pocieszana przez miłość, wystąpi para tytanów. Czy słuchasz mię, Galateo? Przyjmujesz? chcesz?
Umilkł i czekał, lecz odpowiedzi nie otrzymując żadnej, zapytywał znowu:
— Czy chcesz, o Galateo, stać się światłem więźnia, siłą zwyciężonego, szczęściem męczennika?
Czekał znowu, lecz odpowiedzi nie otrzymując żadnej, zapytywał jeszcze:
— Czy nie uderza ci jeszcze serce? Galateo! Galateo! Galateo!
Czekał znowu, ale nimfa nie ku niemu wzrok swój obracała.
W niedalekiej skale, nad samą wód powierzchnią, znajdowała się grota niegłęboka i nizka, ale w tej chwili takich ozdób pełna, jakby ją dłonie bogiń ustroiły. Od stropu jej, w fantastyczne wyrzeźbio-