Strona:PL Dzieła Juliusza Słowackiego T3.djvu/293

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


SCENA CZWARTA.
Grota wróżki, oświecona czerwonym blaskiem.
ROZA WENEDA stoi przy otworze groty i do zachodzącego słońca śpiewa runiczną inwokacją. DWUNASTU HARFIARZY.
ROZA WENEDA.

Do krwi złote słońce! do krwi słońce!
Ty ostatnie słońce we krwi gaśnij!
Tu na walkę wrony! kruki! orły!
Tu na walkę psy wyjące smutnie!
Tu na walkę chmury z piorunami!       5
Tu szumiące wichry! — słońce gaśnij!
Kruki! orły! wichry i pioruny
Dajcie hasło! chmury dajcie hasło!

(Słychać daleki grom)
HARFIARZ.

Grom usłyszał i odzywa się głucho.

ROZA WENEDA.

Do mnie! do mnie! do mnie! tu pioruny!       10
Tu nad głową moją jako wieniec.
Niech ja mściwa z was mam włos, pioruny!
Kiedy wyjdę z groty w krew rozlaną,
Gdy za ojca mego stanę tronem
Słuchająca jęków i czerwona       15
W krwi wyziewach, w koronie z błyskawic.

HARFIARZ.

Cóż ci mówią wróżby? cóż wyrzekły?

ROZA WENEDA.

Człek na człeka jak pies pójdzie wściekły.
Grom czerwony się gryść będzie z błękitnym
Krew poniesie z sobą tron Derwida,       20
I król będzie płynął z harfą, z tronem
Jako kawał kry.

HARFIARZ.

O! biada! biada!

ROZA WENEDA.

Okropniejszą rzecz widziałam blada.
Krew podmyła tron i wzięła z sobą.