Strona:PL Dzieła Juliusza Słowackiego T1.djvu/231

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
SCENA DRUGA.
MARIA, PAŹ, BOTWEL.
MARJA, wpatrując się w Botwela.

Botwelu!... Cóż to? milczysz...

BOTWEL.

Czas wszystko odkryje,
Czas złym jest powiernikiem...

MARJA.

Botwelu!... On — żyje?..

BOTWEL.

Żyje? niewiém królowo — dotąd już mógł skonać...

MARJA.

Co? więc zaczętéj zbrodni nie mogłeś dokonać?

BOTWEL.

Nie widziałem dziś króla...

MARJA.

Więc żyć będzie?...

BOTWEL.

       5 Zginie...
Może już zginął?...

MARJA.

Jak to? ty go nie widziałeś?...

BOTWEL.

Aleś ty go widziała...