Strona:PL Dzieła Cyprjana Norwida (Pini).djvu/712

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


umielibyśmy wyraźnie poczuć, dlaczego i Wujek, i Skarga, o tej pieśni gdy mówią, są w niejakim zachwycie, ze stylu ich, słów i określeń do dziś czytelnem.
Jest to, zaiste, że prawdziwa i podobno jedyna, jaką posiadamy, glosa pierwochrześcijańska.
I dlategoto dalej po takiej glosie idzie już to jęczenie, które bywało u pierwszych chrześcijan stopniem pewnym i przymiotem glossolalji właściwym — — «jenże!...» czyli: jęcząc prosimy Cię... i stopniowany jeszcze docisk jęku: «to dać raczy, tegoż prosimy...»
Rozjęk zaś takowy, modlitwą wewnętrzną i śpiewem ustopniowany, należał był tak nierozłącznie do modlitwy śpiewnej, jak niektóra część białego ręcznika, jakiej używa kapłan przy mszy św., początek swój wzięła od potrzebnej chusty do ocierania łez. Czytanie pomników albo musi się archeologją żywotną posiłkować i oświecać, albo pozostać użalaniem się na brak źródeł (których częstokroć jest za wiele) i, nie odczytawszy prawie nic, wszystko obmierzić, bo uczynić i sławnem i nieznanem[1].
Nieocennie drogą jest to rzeczą, iż w najpierwszych trzech słowach pieśni: «Boga — rodzica — dziewica» lat temu osiemset był już obwołanym dogmat, o którym, skoro za dni naszych stało się solenne i pontyfikalne kościoła orzeczenie, wielu ze spółczesnych publicystów jakoby «o wynalezionym nowo» dogmacie prawiło!...
Do osobnego zaś podniesienia należy w tym ustępie użyty wyraz: «hospodyna». Wyraz ten jest podobno jednym z najstarożytniejszych fragmentów pierwosłowiańskiej cywilizacji, lecz u Polaków, gdzie się społeczność wcześnie uzasadniać poczęła, wyraz ten wcześnie się rozmnożył na «gospodarzy» i jedną z pierwotnych swoich stradał godności. U południowych Słowian dłużej trwał on w jednem z pierwszych znaczeń swoich, ale na Wołoszczyźnie i to znaczenie spotworzyło się tak, iż niektórzy etymologowie, pod jednej epoki wpływem będący, tłumaczą «hospodar» od greckiego i bezpośrednio wyraz ten z «despotą» łączą. Indziej wybrzmiewa on jeszcze: «pan — sir — mon-sir v. monsieur».

Atoli pierwsze, kardynalne znaczenie słowa tego wiązało się było z praktyką pierwszych religijnych zasad. Gościnność na początku nie była samem tylko uczuciem i obyczajem, ale religijną praktyką, osadzoną na tej wierze, iż bóstwo może posyłać ludzi wędrownych, czy, jak później usubtelniono, przybierać ich zewnętrzność i że posłańcy czyli aniołowie przyjmowani być mogą w gościnnych domach pod mniemaniem, iż ludzi przyjmuje się. Ci zaś bez zostawowania darów nie odchodzili i należało baczność mieć dla wszystkich czujną i ochotną. «Gospodyn» jest to «gość a pan», «a jedyny» — we skandynawskiem dobrzmieniu «gość a Odyn» — a w dobrzmieniach innych jeszcze toż samo. Nie, ażeby etymologii wiele miał jeden wyraz, ale iż starożytność wyrazu udziela mu wielu wpływów wielu epok. Hospodyn jest to hebrajski «Emmanuel» poniekąd, wyczekiwany i spodziewany gość, ale i pan — ku czemu, po przemianie praktyk religijnych, pozostało już obyczajowe, ale arcystare przysłowie: «Gość w dom, to Bóg w dom», a to jest: «gospodyn». Nazwa ta po żeńskiej stronie pozostała z powodu małżeństw chrześcijańskich, które z jednożeństwem uidealizowały kobietę («gospodyni») i niejako anielski charakter przyznały jej.

  1. Umiejętność mowy jest najmłodszą z nauk, albowiem dopiero kilkadziesiąt lat licząca, ale w postępach swych może najszybszą. Wynika z tego, że należy się jej albo równie szybka poręka wydawnictwa i ruchu umysłowego, albo spóźniane lecz przytomne rektyfikacje. Co do glossolalji, żaden filolog (oprócz C. N.) nie podnosił jeszcze tej kwestji w Europie. Co do formy litanji, którą tenże za jeden z perjodów glossolalji okazuje, nie jest dotąd jasne, czyli to forma, za czasu pierwszego najścia Tatarów, gdzieś śród chroniących się i zmodlonych utworzoną i wyłkaną poczęła się, a dobrze później w obleganym Wiedniu austriackim wybrzmiewała, czyli, jak mniemają inni, niemniej pod ogólnym ciosem i pod przewodnictwem świętego Mamerta we Wiedniu Delfińskim (Vienne en Dauphiné) wygłaszana poczęła być. Archeologiczna ta wątpliwość nie odmienia natury źródła, w każdym razie albowiem litanja ze zbiorowej glossolalji poczęła się. (P. A.).