Strona:PL Doyle - Czarny Piotr.djvu/37

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


O oznaczonym czasie zjawił się inspektor Hopkins. Usiedliśmy do wyśmienitego śniadania, które nam pani Hudson przyrządziła. Młody urzędnik był w dobrym humorze, z powodu iż się sprawa udała.
— Czy sądzisz pan rzeczywiście, iż pańskie rozwiązanie jest prawdziwe? — spytał go Holmes.
— Nie mógłbym sobie pomyśleć nawet zupełniejszego rozwiązania.
— Na mnie nie zrobiło ono tego wrażenia.
— To mnie dziwi panie Holmes, Cóż można sobie lepszego życzyć?
— Czy pańskie rozwiązanie tłumaczy istotnie każdy punkt tego morderstwa?
— Bezwątpienia. Młody Neligan w sam dzień zbrodni przybył do hotelu Brambletye. Wynajął parterowy pokój, gdzie mógł wchodzić i wychodzić kiedy mu się podobało. Owej nocy udał się do Woodmans Lee, odszukał Piotra Carey w kajucie jego, rozpoczął z nim sprzeczkę i zabił go harpuną. Następnie, przerażony swym uczynkiem czemprędzej uciekł, i zgubił swą notatkę, którą przyniósł, aby pytać się kapitana o rozmaite papiery. Zauważyłeś pan może, że niektóre numera w spisie były podkreślone. Oznaczone papiery prawdopodobnie odszukano