Strona:PL Cylkow - Mowa.djvu/13

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   7   —

będzie dla chwały Tego, do Którego jedynie należy „moc i potęga, chwała i cześć, sława i majestat“[1] po wszystkie czasy. Amen.
I tak, poświęcamy was ciche mury!
Podejmcie szczęśliwie zadanie wasze, spełnijcie je szczęśliwie, — spełnijcie je w późnych czasach, dalekim jeszcze pokoleniom błogosławieństwo niosąc i zbawienie. Pozostańcie na wieki tem, do czegoście przeznaczone zostały, cichem siedliskiem modlitwy, nauki, światła, prawdy i miłości. Wyłączone z pośród siedlisk ludzkich, oddzielone od szumu i łoskotu życia, darzcie pokojem strudzonych pielgrzymów ziemi, użyczajcie siły zgnębionym, pociechy zwątpiałym, nadziei zrozpaczonym, wytrwałości upadającym, pokory dumnym, światła błądzącym. Zostańcie skarbnicą wszystkiego co wielkie, dobre i szlachetne — źródłem, z którego każdy zaczerpnie świadomość swojej godności, poznanie swojego obowiązku, przekonanie o wiekuistem swojem przeznaczeniu.
Świeczniku Boży, bądź poświęconym!
Długie wieki przyświecałeś nam łagodnym promieniem twoim. W długich, ciemnych nocach prowadziłeś nas jako przewodnik wierny, a nieomylny. Prowadziłeś nas po bezdrożach pustych, po manowcach ciernistych i niby gwiazda daleka i samotna czuwałeś nad nami z wysokości twojej. Czuwałeś nad nami i strzegłeś nas, żeśmy nigdy zupełnie, nie zstąpili z drogi prawdy, żeśmy nigdy nie popadli w ostateczną otchłań zepsucia i zdrożności i nędzy moralnej. Strzegłeś godności naszej, żeby nie znikła, uzdolnień naszych, żeby nie zmarniały, siły naszej, żeby zwichniętą i złamaną nie została. Świeciłeś nam w niedoli i nie-

  1. Kronika I, 29, 11.