Strona:PL Cylkow - Mowa.djvu/12

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—   6   —

i zdrowe o życiu, jego stosunkach, zadaniach i obowiązkach, — podamy rękę pomocną rozwojowi uczuć i dążeń prawdziwie obywatelskich. Dla dopięcia tego celu nie potrzebujemy żadnych istotnych przekształceń. Bądźmy żydami wedle zakonu, a będziemy wszystkiem, czego społeczeństwo po nas żąda, a do czego własne przekonanie i sumienie nas wzywa; bądźmy żydami wedle zakonu, a nie powstydzim się żadnej cywilizacji i żadnego postępu; bądźmy żydami wedle zakonu, a będziemy prawdziwymi ludźmi.
I jakże moglibyśmy w uroczystem tem zgromadzeniu nie spostrzedz tych, którym wzniosłą tę godzinę zawdzięczamy, tych którzy pracą i ofiarnością, trudem i poświęceniem dzień ten przygotowali i umożliwili? Dzieło wasze jest skończone. Dokonaliście, czego długie wieki przed wami dokonać nie mogły. Technika zakreśliła plan i stosunki murów i sklepień, — wasz umysł przewidział i obliczył stosunki przyszłych czasów. Co praca rąk ludzkich tu zdziałała widocznem jest dla każdego oka, — wasza praca i wasza zasługa osłonięta jeszcze mrokiem, — nie każdy wzrok ogarnąć i ocenić ją potrafi. Ale przyszłość, i mam nadzieję, że niedaleka, ją odsłoni — potomność wdzięczną będzie pamięci waszej.
Tak, dzieło wasze dokonane i poruczamy je teraz łasce Najwyższego. Mamy nadzieję, że Bóg, którego służbie dom ten poświęcamy, błogosławieństwo Swoje nad nim roztoczy i pod opiekę i osłonę Swoją przyjmie, — że pozwoli mu spełnić wysokie zadanie jego i świętego przeznaczenia swego nie chybić. Mamy nadzieję, że dom ten długo stać będzie jako poważny pomnik naszego równouprawnienia, jako wzniosły przewodnik na drodze oświaty i miłości, jako usilne wezwanie do Boga, źródła naszego życia i kierownika i Pana naszych losów, — że ten przybytek nie zostanie opustoszony i opuszczony, ale ciągle się napełniać