Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/545

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Bo nieprzyjaciele wszyscyście są nasi;
„Nie mogę się kontentować
„Twemi złemi wymówkami”.
I tak mu kazał wędrować
W paszczę swoję i z nogami.

K. Niemirycz.
5. Wilk i baran.

Do jednego przygnała pragnienie z przygody
Źrzódła wilka z baranem: nieprzyjaciel trzody
Stał wyżej, niżej baran. Wtym z wielką furyją
Wilk powstawszy, poswaru rzuci okazyją:
„Precz — prawi — zmąciłeś mi pijącemu wodę?“
Baran, obawiając się o swej skóry szkodę:
„Mogęli, proszę, czynić, w czym mię winisz, wilku?
„Od ciebieć woda bieży do mego posiłku“.
Stłumiony mocą prawdy, gdy nie może więcej
Wskórać: „Kląłeś mię — prawi — przed sześcią miesięcy“.
Odpowie baran: „Wszakże nie byłem na świecie.“
„Ale ojciec twój — prawi — złorzeczył mi przecie... “
I tak porwawszy, rozdarł niewinnie barana.
To dla tych jest przypowieść ludzi napisana.
Którzy, zmyśliwszy pretekst, pod niesłusznym kształtem
Niewinnnych oprymują ludzi ciężkim gwałtem.

J. E. Minasowicz.
6. Wilk i baran.

„Tyś to — wilk baranowi rzecze — coś to wody
„Wczoraj mącił?“ — „Dziś moje są na świat przychody:
„Jakżem wczoraj miał mącić?“ — „Ja temu nie wierzę,