Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/535

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Rzkomo nogę oglądać, a do brzucha godzi.
Zwąchnął koń i nie chce tego czekać losu;
Podnosząc nogę ochotnie,
Z całej siły jak go grzmotnie,
Z paszczy narobił bigosu.
„Au — zawył wilk — au! jakżem głupszy jest od osła!
„Chciałem się bawić zielnikiem,
„Będąc z natury rzeżnikiem!..“
Niechby każdy pilnował swojegu rzemiosła!

St. Trembecki.
IX. Bajka o małpie i jej dzieciach.
1. Szczeście kogo głaszcze, tego rado zatroszcze.
Biernat z Lublina.
2. O małpie z dziećmi.

Powiadają, iż, gdy małpa ma dwoje dzieci, tedy jedno kocha, a o drugie nie dba. Przydało się, iż jedna, ze dwojgiem dzieci uciekając, gdy był na nie strach, ono, które miłowała, w ręce pochwyciła, a gdy prędko skoczyła, trąciła je o kamień i zabiła; a drugie, o które nic nie dbała, wisząc u niej na grzbiecie, zdrowe ocalało.
Dzieci, w których się rodzicy nader kochają, przychodzą ku złemu; a te, o które oni nie dbają, bywają ku ich poczciwości.

Fabuły Ezopowe
3. O małpie i jej dzieciach.

Małpa miała dwoje dzieci bliźniąt; tak z nich jedno zbytecznie kochała, jak drugie nienawidziła. Zda-