Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/527

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Oto, że oświecać trzeba
Części roku sprawą nieba,
Wlewek spuszczać ziemi gwoli,
By dojźrzaly ziarna w roli.
W czymże do losu należy
Świat, co pędem równym bieży?
Precz wieszcze, wrogi, badacze,
Mamliwi przepowiadacze!
Fora z dworów europejskich,
Ustąpcie z posiedzeń miejskich!
Tak, jak alchimistów mary,
Nie godniście większej wiary!
Uniosłem się trochę gniewem,
Rozpostarłem słów wylewem.
Wróćmyno się skończyć wprzódy.
Człeka, co się napił wody,
Prócz czczej pychy w jego sztuce,
Obraz to jest w tej nauce
Ludzi, co ich próżność mami,
Co się bawią chimerami
W czas, gdy idzie na pozbycie
Fortuna ich albo życie.

W. Jakubowski.
5. Tales filozof.

Tales, ów mędrzec arcydoskonały,
Zatopiwszy się w błędnych myślach cały,
Raz, gdy się gwiazdom przypatruje cudnie,
Niepomny na swój traf, wleciał do studnie
Widząc przypadek taki, dziewka rzecze:
„Możesz ułomnym okiem dojrzeć, człecze,