Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/528

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Jako się nieba tuczą kołem swoim,
„Kiedy nie baczysz, co pod nosem twoim?“

A. Ławrynowicz.
VIII. Bajka o ośle (koniu) i wilku.
1. Nie podejmuj się, czemu nie możesz sprostać.
Biernat z Lublina.
2. O wilku z osłem.

Zakłówszy się osieł tarniem w nogę, chromał, a ujźrzawszy wilka, rzekł do niego: „Otoć już, miły wilku, dla bólu wielkiego umieram; tobie będę na pokarm, także krukom i sępom, ale cię proszę, wyjmi mi ten tarń z nogi zębami, abym tym lżej umarł“. A gdy wilk tarń wyciągnął, osieł, zabaczywszy boleści, kopytem podkowanym w zęby uderzył go tak, że mu łeb, nos i czoło stłukszy, precz pobieżał. Tedy wilk sam sobie mówił: „Lepiej mnie było być zwierzęcym rzeźnikiem, jakom się nauczył, niżli lekarzem“.
Którzy swe rzemiosło spuszczają, na insze się udawają, tacy często ku upadku przychodzą, a rzadko wskórają.

Fabuły Ezopowe
3. Osieł i wilk.

Osłowi, idącemu przez wieś, gwóźdź się wraził
W nogę i srodze osła nędznego obraził
Chramał długo po polu: wtym mu wilk ślubował,
Jeśliby mu nagrodził, iżby go ratował.
Zgodziwszy się o płacą, zaraz wilk zawadził