Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/525

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


na niebie daleko, co się dzieje, wiedzieć, a przed sobą blisko dołuś nie obaczył: i chlebać szkoda!" — Jeden nadobnie napisał:

Quid rerum cauaae naturaque abdita quaeris,
Ipse tui ipsius propriaeque oblite salutis?

Dawna to:

Często kugluje,
Co praktykuje.

Facecye polskie.
3. Astrolog i podróżny.

Uważając astrolog raz gwiazdy po niebie,
Wpadnie w rów, który blizko nie postrzeże siebie.
Wtym podróżny, nadszedłszy, rzecze: „Daj go Bogu!
„W górę patrząc, nic widzisz ziemi, astrologu!“
Chcąc przyszłe poznać rzeczy, niniejszych nie widzi.

J. E. Minasowicz.
4. Astrolog, który wpadł w studnią.

Raz astrolog wpadł do studni.
Rzekł ktoś: „Głupcze! cóż cię trudni
„Bieg nad głową nieb z gwiazdami,
„A nie widzisz pod nogami?“
Ten przypadek w swoim celu
Może nauką, być wielu.
Ileż to ludzi na świecie,
A z nich mało kto nie plecie,
Iż słyszeli tych, co bają,
Że wyroków księgę mają.
Co Homer śpiewał z drugiemi,
Trefunkami brzmi samemi;