Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/524

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Toć rozumiej o piwie, które długo kisa,
„Stądże bierz miarę na lwa, stąd bierz i na lisa!“

W. Potocki.
4. Lwica i maciora.

Źle to, gdy się podli szczycą.
Zeszła się raz świnia z lwicą;
Więc w dyskursa. W tych przewlekła,
Z żalem świnia lwicy rzekła:
„Żal mi ciebie, luboś godna,
„Luboś zacna, żeś mniej płodna!
„Patrz na moję zgraję świnków:
„Co tu córek! co tu synków!
„A wszystkie jednym pomiotem!“
Rzekła lwica: „Wiem ja o tem.
„Ródź ty dziesięć, cztery, dwa:
„Ja jednego, ale lwa“.

I. Krasicki.
VII. Bajka o astrologu.
1. Lekarzu, uleczy sie sam.
Biernat z Lublina.
2. O astrologu, co w dół wpadł.

Gwiazdarz jeden, co ludycye pisze, czasu jednego patrzał na zaćmienie słońca. Przypatrując się, wiele, się go punktów zaćmiło, wzgórę patrząc, nie obaczył dołu przed sobą i wpadł weń. A baba za nim idąc, rzecze mu: „O, miły ostromendarzu! Łożeś głupi! chciałeś