Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/413

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


A sam sie z gadem wybawi;        10
I woli cześci ostradać,
Niżliby miał i garło dać,
Słuszeciem to na mądrego,
By nie stracił gada swego,
Żadnych skarbów nie żałować,        15
Swe zdrowie więcej miłować.

Rimicius: D 175 De castore. H 189 Κάστωρ. Phaedrus. Appendix 30 Fiber. C (172) Bobr. — FE (59) O bobrwych strojach. — por. Potocki, Ogród I 480 Epithalamium Imci pana Kotkowskiego z Jej Mością panną Bobrownicką; tamże, II, 276 Do towarzyszów w pocącej wannie.

209. Gdzie sie wszyscy zgodzą, wiele przewodzą.

Ptasznik niegdy sieci rozpiął,
Aby którego ptaka jął,
I siedział, z daleka patrząc,
Rychłoliby czas potargnąć.
Owa gołąb z swoim stadem,        5
Będąc głodni, silnym pędem,
Iż tam pszenicę widzieli.
Na onę sieć przylecieli.
A gdy tak chciwie zobali,
A o sieci nic nie dbali,        10
A wtenczas je łowiec potargnął,
Rad był temu, iże je jął,
Gołębie sie jęły miotać,
Kożdy sie zwłaszcza dobywać;
Barzo tamo pracowali        15
A prawie byli ustali.
Aż im starszy gołąb rzecze: