Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/380

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Aby mu drzewa pożyczył.
Las swej szkodzie nie zrozumiał,
Człowiekowi toporzysko dał;        10
On więc siekierę nasadził
A wiele lasa pogładził.
A gdy swoję szkodę widział,
Las samże na sie narzekał:
„Samem sie na sie przyczynił,        15
„Iżem łatwie świebodzien był“.
Coćby tobie miało szkodzić,
Niechciejże w tym świebodzien być;
A z kimby wielką sprawę miał,
Patrz, by mu nic naprzód nie dał!       20

Romulus III, 14: Hervieux (II, 220) Homo et arbores. D (22) De silva et rustico. H 122 Δρύες ϰαὶ Ζεύς; 123 Δρυοτόμοι ϰαὶ δρῦς. St (160) De homine et lignis. C 103 O muži a o sekeře. — FE (13) O chłopie z lasem. — Błażewski 67 Nie czyń złemu dobrze. O chłopie a gaju. — Minasowicz (68) Człowiek i drzewa.

183. Niewolej sie chronić.

Wilk ze psem w gaju sie zetkał
A wdzięcznie sie z nim przywitał;
A tamo jęli rozmawiać,
O swych żywociech powiadać.
Patrząc jeden na drugiego,        5
Rzekł wilk, widząc pss tłustego:
„Ba, bracie psie, gładką masz sierść:
„Musisz ty mieć dostatek jeść“.
Pies mu za ty słowa oddał:
„Bracie wilku, by to wiedział,        10