Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/372

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


St (145) Da quadrupedibus et avibus. — C (94) O zwijřatech a o ptácých. i FE (16) O ptakach i zwierzętach. — Minasowicz (97) Ptastwo, zwierzęta i niedoperz. — EW 99 Potyczka ptasząt i zwierząt ziemskich.

177. Źli sobie zaźrzą.

Wilk niegdy sie był obłowił
A tak w swej jamie hojnie żył;
Tedy go liszka nawiedziła
I, stanąwszy, go pozdrowiła:
„Bądź zdrów, wilczku! Jako sie masz?        5
„Dziw, iż sie ze mną nie widasz!
„A jam sie juże stroskała,
„Gdym cię tak długo nie widziała“.
Gdy jej chytrość wilk zrozumiał,
Też sie ochotnie ku niej miał,        10
Dziękując jej z dobrej wolej,
Iż zna przyjaźń taką po niej:
„Ale mię snać, siostro, zdradzasz,
„A fałszywie tu nadchadzasz,
„Zaźrząc mi dobra mojego,        15
„Chcąc mię pozbawić wszystkiego.
„Nie darmo ty cudnie mówisz,
„Ale ine w sercu myślisz:
„Nie możesz tu nic wychytrzyć,
„Musisz sie zinąd opatrzyć!“        20
Tej mowy bylo liszcze żal,
Iże jej też wilk nic nie dał;
A o tym hnet pomyśliła,
Jakby sie nad nim pomściła.
Do pasterza pobieżała,        25
O wilku mu powiedziała: