Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/332

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Naszej siły nie czekajcie!“
Ci, którzy są nim nierówni,
Pomocnicy są niepewni:
Nadzieje w nich nie pokładaj,
Godniejsze sobie zachowaj!        20

Abstemius 21 De quadrupedibus, societatem adversus aves cum piscibus ineuntibus, — FE (114) O rybim towarzystwie z zwierzęty.

145. Dobrodzieja nie gniewaj.

Wiewiórkam się utęskniło,
Iż im z pracą przychodziło
Zawżdy na dąb po żołądź leźć,
Kiedy jedno co chciały jeść.
Aby onej prace zbyły,  
Tako sobie uradziły,       5
Iżby upadł, dąb podkopać.
A na ziemi żołądź zbierać.
Aż sam wiewiór, co starszy był,
Mocno im tegoto bronił,  
Rzekąc: „Dziatki, źle radzicie,        10
„A swej szkody nie widzicie!
„Stracicieli dobrodzieja,
„Pewnoć o was zła nadzieja:
„Cięższać na was praca przyjdzie  
„Szukać pożywienia indzie.        15
„Trzebaciem się w tym ostrzegać,
„Acz spólnego wżdy miernie brać;
„Mierneć rzeczy długo trwają,
„Niemierne hnet przestawają“.  
Ale ci, co tego nie wiedzą,        20
Wszytko więc razem pojedzą,