Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/317

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


128. Części urzędnicy szkodzą wszyscy.

Liszka, gdy nic nie piliła,
W jamę się była wwaliła
I długo tamo siedziała,
Aż owa barzo zemdlała.
Muchy zawżdy z niej krew ssały        5
I rojem na niej siedziały;
Ona ich też nie spądzała,
Iż się głodnych więcej bała.
Więc się k niej łaska trafiła,
Jej się nędze użaliła;        10
A tam, chcąc jej wdzięk udziałać,
Poczęla z niej muchy zganiać.
Liszka na nię zawołała:
„Siostro! źleś mi udziałała:
„Gdyś ty syte odpłoszyła,        15
„Boleściś mi przyczyniła;
„Bo się już były nassały
„A więcej mię nie kąsały,
„Ale przyjdą po nich głodne
„I będą mi barzo szkodne“.        20
Przetoć oni źle działają,
Którzy częste urzędniki mają:
Łatwiej uchowasz sytego,
Niżli złodzieja łacznego.

Abstemius, prooemium [De vulpe et herinacoeo] [H 36 Αλώπηξ ϰαὶ ὲχἲνος]. — Błażewski 19 Ten szczyptą, drugi garścią. O liszce z jeżem. — Fr. Skarbek PWB (IX, 219) Lis i jeż.

129. Co śmiesz radzić, śmiej też czynić.

Myszy, widząc swoję szkodę,
Zeszły się wszytki w gromadę: