Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/260

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jakoby sie w zdrowiu miała.
Kokosz uboga zemdlała,        5
Kiedy liszkę oglądała;
Rzekła: „Mniejby mi sie czczyło,
„Kiedyby cię tu nie było“.
Nieprzyjacielska obliczność
Czyni Iudziem wielką teskność.        10
Bowiem niemasz nic wesela,
Patrząc na nieprzyjaciela.

Rimicius: D 189 De gallina et vulpe. [H 16 Αἴλουρος ϰαὶ ὄρνιϑεςς; 16b Ἂλλως. Ὄρνις ϰαὶ αἴλουρος]. — FE 78 O liszce z kokoszą.

80. Łakomi o Boga nic nie dbają.

Chodzień jeden, gdy w drogę śpiłl,
Idąc, tako sobie gadał:
„By Bóg dał naleźć co dobrego,
„Dałbych mu na poły wszytkiego“.
A owaciem nalazł kobielą,        5
Brzoskiń i orzechów pełną;
Natychmiast podle drogi siadł
A tam ono wszytko pojadł.
Kostki z łuszczynami zebrał
A Bogu je ofiarował,        10
Rzekąc: „To masz pół wszytkiego,
„Któryś mi dał daru twego“.
Tacy: co łatwie zbierają,
Nigdyć o Boga nie dbają,
Anić mają w sobie wiary,        15
Złe czynią Bogu ofiary.