Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/217

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Iż jej pożyteczna była,
W kożdy dzień jaja znosiła.
Więc sobie tako myśliła:        5
„Będzie zawżdy dwie znosiła,
„Jeśli ją tłustą udziałam,
„Jęczmienia jej dostatek dam“.
Ale kokosz, gdy utyła,
Tak niepłodna potym była:        10
Nie znosiła żadnego jaja.
Omylila ją nadzieja!
Mnogie wielki zysk zawodzi,
A to czynią, co im szkodzi;
Chciwość to czyni łakomstwa,        15
Dawa szkodę za bogactwa.

Rimicius: D (166) De muliere et gallina. [H 111 Γυνὴ ϰαὶ ὄρνις]. C (169) Žena wdowa a slepice. — FE (58) O niewieście z kokoszą.

33. Jedna cnota nie cnota.

Człowiek, gdy go pies ukąsił,
Szukał, ktoby go uleczył;
Aż jeden miedzy sąsiady
Dodał mu takowej rady:
„Chceszli by rychłe zdrowie miał,        5
„Daj psu, być ranę wylizał;
„Psi język ma to przyrodzenie:
„Ranam czyni rychłe gojenie“.
On rzekł: „By mi mial pies lizać,
„Z lizania jąłby zaś kąsać:        10
„Acz język ma małą dobroć,
Ale w zębiach jest wielka złość“.