Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/216

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


On, chcąc je przykładem przywieść,        5
Snap suchych rózg kazał przynieść,
A każdemu z nich podawał,
Aby on snop całkiem złamał.
Ale gdy się prozno kusili,
Nic temu nie uczynili.        10
Ociec sam rózgi rozwiązał
A po jednej wszytki złamał,
Rzekąc im: „Synowie mili!
„Jeślibyście zgodni byli,
„Pokój zawżdy będzie z wami,        15
„Boć was żadny nie przełomi;
„A będziecieli w niezgodzie,
„Rychło przyjdziecie ku szkodzie,
„Bo kiedy się rozsypiecic,
„Po jednemu poginiecie“.        20
Nie pomogąć miasta, grody,
W których niemasz wnętrznej zgody:
Zgoda małe rzeczy mnoży,
Niezgoda wiele ich uboży.

Rimicius: D (165) De agricola et filiis. [H 103 Γεωργοῦ παἳδες]. — FE (23) D ojcu z syny. — Jabłonowski 68 Ojciec i źli synowie. Concordia res parvae crescunt, discordia maximae dilabuntur. — EW 12 Rolnik i jego dzieci. — Jakubowski 70 Starzec i dzieci jego (L IV, 18 Le vieillard et ses enfants) — Anonim ZP (XVI, część 2, 239) O ojcu i synach niezgodnych.

32. Zbytek kazi pożytek.

Jedna żona kokosz miała,
W której się barzo kochała,