Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/203

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Obrzezawszy mu paznogty.
Potym lowiec orła kupił,        5
Zasię mu pierze zapuścił
I tak go ku polu wprawił,
Iż i zające im łowił.
Więc liszka, gdy to uźrzała,
Łowca tako ostrzegała:        10
„Orłowi tak barzo nie wierz,
„A zasię mu skrzydła obrzeż:
„Drapieżnegoć przyrodzenia
„I hojnego chce jedzenia;
„Toć zające teraz dusi,        15
„Potym się o nie pokusi“.
Przyjmi zawsze wdzięcznie dobrego,
Ale się chroń przewrotnego:
Nie zmienić przyrodzenia swego,
Zawżdyć myśli nieco złego.        20

Rimicius: D (159) De aquila et homine. [H 6 Ἀετὸς ϰαὶ ἄνϑρωπος]. FE (67) 0 człowieku z kanią.

18. Praca bogactwa czyni.

Winiarz jeden, blizki śmierci,
Chcąc nauczyc swoje dzieci,
Wszytkich [k] sobie wezwać kazał;
Za testament im powiedział,
Rzekąc: „Pieniądze, którem miał,        5
„Na winnicym je zakopał:
„Gdyć umrę, pilnie szukajcie,
„A co potrzeba, najdziecie”.
Oni, gdy tako mniemali,
Wziąwszy motyki, kopali:        10