Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/175

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Król Ezopa łagodnie żądał,
By mu jeszcze to powiedział.        2830
Rzekł Ezop: „Chcę rad udziałać.
„Racz jedno jutra poczekać“.
Ezop rano, gdy się przespał,
Zmyśliwszy rzecz, list napisał,
Jakoby Naktanab wyznał,        2835
Iż u Ligurga wypożyczał
Sto tysiąc złota rabskiego
Aż do czasu podobnego.
Na który je dać ślubuje,
Tym się listem obwięzuje.        2840
Nazajutrz, gdy z królem gadał,
Upatrzywszy czas, list mu podał.
Rzekąc: „Pan mi bo polecił,
„Bych się tym listem obwieścił“.
Król się temu barzo dziwił,        2845
A ku swoim panom mówił:
„Jeśliście o tym słyszeli
„Albo też niegdy widzieli.
„Bych Ligurgowi winien był,
„A u niego co pożyczył“?        2850
Rzekli, iż nie widali,
O tym nigdy nie słychali.
Ezop rzekł: „Tak wyznawacie,
„A czegóż dalej czekacie?
„Samiżeście się przyznali        2855
„Ku gadce, którąście zadali“.
Król Naktauab, gdy to uslyszał,
Przyjąwszy Eznpa. zawołał:
„O Ligurgu! Błogo Tobie,
„Iże masz mędrca przy sobie“.