Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/164

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Prosząc, by mu gniew odpuścił,        2480
Tamże się hnet wszego sprawił.
W czym go jegoż syn obwinił,
I dowiódł swej niewinności.
Nie mieniąc synowej złości,
Król sprawę jego wysłuchał,        2485
A Enusa na śmierć skazał,
By go tą śmiercią zgubili,
Którą zdrajce zasłużyli.
Ezop za nim silno prosił.
Aby mu to król przepuścił;        2490
To na jego wolą dano:
Za cnotę mu przypisano.
A potym król mało powstał,
Ezopowi on list podał;
Przeczedszy, nic nie odpowiedział,        2495
Taki odpis mu dać kazał:
„Królul Tako każ odpisać,
„Że ty mistrze chcesz rad posłać,
„Gdy tego pogoda będzie,
„Na wiosnę, kiedy śnieg znidzie;        2500
„Tedy też na twe gadanie
Usłyszysz odpowiedzenie“.
Poseł ty rzeczy wysłuchał
A do Egiptu pojechał.
Kiedy sie król tak pocieszył.        2505
Ezopa zasię powyższył:
Wszystko jego wrócić kazał,
Jeszcze mu więcej darował;
A Enusa mu polecił,
By swej krzywdy nad nim pomścił,       2510
Ezop mu łaskę ukazał,