Strona:PL Chrzanowski Ignacy - Biernata z Lublina Ezop.djvu/148

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


„Ale on, co to napisał“.
Xant rzekł: „Jako to może być“?
Ezop rzekl: „Muszęć wyłożyć:
„Ten skarb zloty gdy najdziecie,        1975
Napoły sie rozdzielicie“.
Xant rzekl: „Także uczyniwa,
„Napoły sie rozdzieliwa“.
A tako sie pośpieszyli,
O swej przygodzie mówili.        1980
A kiedy już Xant doma był,
Wszystko o Ezopie myślił,
Bojąc sie, by nie wywołał,
Do jęctwa go wsadzić kazał.
Ezop, idąc, jął tak mówić:        1985
„Komuż potym słusza wierzyć?
„A gdzież twoje ślubowanie?
„Prze wierność idę w więzienie”!
Xantus sie wżdy upamiętał,
Więc go zasie sadzać nie dał,        1990
Rzekąc mu: „Chceszli wolen być,
„Nie chciejże tak wiele mówić“l
Ezop śmiele odpowiedział:
„Jać-em wolen, gdy będę chciał,
„I prozno ty tę rzecz dusisz:        1995
„Ty mnie wolno puścić musisz“.
Potym zaś rychło dziw sie stał,
Jemu sie każdy dziwował:
Gdy w igrzysku ludzie byli,
Na rozliczną grę patrzyli,        2000
Orzeł sie tam z góry spuścił,
A staroście pierzcień schwycił
I upuścił go jednemu